Dziewczynka, która sama wraca ze szkoły
Kategorie:

Kiedy dziecko może samo wracać ze szkoły?

Rodzice dzieci w wieku przedszkolnym nie mają na ogół problemów z odprowadzaniem i przyprowadzaniem dziecka z tej placówki. Przedszkola czynne są od wczesnych godzin porannych i zazwyczaj aż do godziny siedemnastej. Kłopoty zaczynają się z chwilą rozpoczęcia przez dziecko nauki w szkole. Tam zajęcia rozpoczynają się i kończą o różnych porach, więc opiekunowie pracujący zawodowo na pełnych etatach nie są w stanie dostosować się do narzuconych przez szkołę godzin. Kiedy można zezwolić dziecku na samodzielny powrót ze szkoły?

Jak to wygląda w świetle przepisów o ruchu drogowym?

Zgodnie z Ustawą o ruchu drogowym: Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Z tego zapisu wynika, że uczeń klasy zerowej, który jest jeszcze sześciolatkiem, nie może wracać ze szkoły samodzielnie. Pierwszoklasiści nie zawsze już z początkiem roku szkolnego mają ukończone 7 lat, więc ten przepis odnosi się również do nich.

Nie dotyczy to strefy zamieszkania

W dużych miastach zadbano o to, by w obrębie większych osiedli mieszkaniowych znajdowała się chociaż jedna szkoła podstawowa. Jeśli dojście do niej z okolicznych bloków nie wymaga przechodzenia przez drogi dojazdowe, dziecko może samo chodzić i wracać ze szkoły. Podobnie jest z drogą przeznaczoną tylko dla pieszych. Przepisy te uwzględniają aspekt bezpieczeństwa dziecka, jak również zagrożenia, jakie może ono stwarzać w ruchu drogowym.

Trzeba uwzględnić również inne uwarunkowania

Pomimo tak sformułowanych przepisów, rodzice mają poważne obawy przed podjęciem decyzji o tym, kiedy dziecko może samo wracać ze szkoły. Wiąże się to nie tylko z niebezpieczeństwem na drogach, ale też z innymi zagrożeniami.

Często słyszy się o zaczepianiu wracających ze szkoły dzieci z młodszych klas przez uczniów ze starszej klasy albo okolicznych chuliganów. Zdarzają się wymuszenia pieniędzy, telefonów komórkowych albo nawet pobicia. Zastraszone takimi incydentami dziecko nie zawsze ma odwagę opowiedzieć o nich nauczycielom lub rodzicom.

Równie groźne jest napotkanie przez dziecko po drodze ze szkoły osoby dorosłej ze skłonnościami do pedofilii. Zagraża to dziecku wielką traumą, mogącą odbić się na jego zdrowiu psychicznym. Przebywające w strefie publicznej dziecko bez opieki narażone jest też na wiele innych niebezpieczeństw ze strony środowiska, więc obawy opiekunów nie są bezpodstawne.

Kto ponosi odpowiedzialność?

Jeżeli rodzice zdecydują, że dziecko poniżej 7 lat może zacząć samo wracać ze szkoły, muszą się liczyć z tym, że mogą ich spotkać poważne konsekwencje prawne. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń: Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7, dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego, podlega karze grzywny albo karze nagany. Grzywna może wynosić nawet do 5 tys.zł. Zawsze więc trzeba wziąć pod uwagę możliwość, że dzieciak pod wpływem impulsu albo za namową kolegów oddali się z wytyczonej trasy i znajdzie się w terenie, gdzie odbywa się ruch pojazdów drogowych lub szynowych.

Niezależnie od tego, na rodzicach ciąży odpowiedzialność moralna za zdrowie i życie dziecka. Powinni z góry przewidywać rozmaite sytuacje i zapobiegać im na wszelki sposoby. Przede wszystkim warto prowadzić z dziećmi rozmowy o zagrożeniach, podawać przykłady znaków drogowych, a także przećwiczyć wspólne z dzieckiem trasę, którą ma do przebycia, z wyraźnym nakazem poruszania się wyłącznie po ustalonej drodze.

Kodeks wykroczeń reguluje również problem odpowiedzialności nauczycieli, którym dziecko zostało powierzone. Grożą im równie poważne kary, jeśli pozwolą dziecku po zakończeniu lekcji opuścić szkołę bez mamy albo innego opiekuna. W związku z tym, szkoły umieszczają w swoich wewnętrznych regulaminach zapis, że dziecko może zacząć samo wychodzić z placówki wyłącznie za pisemną zgodą rodziców.

W poszukiwaniu racjonalnych rozwiązań

W obliczu realnych zagrożeń warto dobrze przemyśleć, kiedy dziecko może samo wracać ze szkoły. Nie zaszkodzi margines zaufania w przypadku, gdy syn lub córka nie wykazuje się jeszcze odpowiednią dojrzałością w swoim zachowaniu. Jeżeli są obawy, że nie powinni oni jeszcze sami wracać do domu, mogą pozostać w świetlicy szkolnej. Tam odpoczną po zajęciach, odrobią lekcje, pobawią się z rówieśnikami. Na pewno nie będą się nudzić aż do przyjścia po nich mamy albo taty. Pobyt ucznia w świetlicy to doskonałe rozwiązanie dla rodziców, którzy wychodzą z pracy później, niż kończą się lekcje.

Można też zapisać dziecko na dodatkowe zajęcia odbywające się w budynku szkolnym. W tym specjalizują się placówki prywatne, organizując ćwiczenia korekcyjne, warsztaty plastyczne, kółka zainteresowań, lekcje języków obcych. Nie wychodząc ze szkoły, dziecko zdobywa wiele nowych umiejętności i do tego jest pod stałą opieką nauczycieli.

Kto może pomóc?

Wprawdzie główny ciężar opieki nad dziećmi spoczywa na rodzicach, ale praktyka wykazuje, że na co dzień angażuje się w to również wiele innych osób. Nieocenione są babcie korzystające z emerytury, bo mają sporo czasu i chętnie wykorzystują go na zajęcie się wnukami. Po odebraniu ich ze szkoły pójdą wspólnie na spacer, zrobią zakupy, albo spędzą z nimi czas na placu zabaw. Jeśli do opieki nad dzieckiem podczas powrotu ze szkoły włączy się również dziadek, rodzice mają pewność, że każdego dnia dziecko wróci bezpiecznie do domu. Jest to też dobre z punktu widzenia integracji pokoleń.

Czy odbierać dziecko ze szkoły mogą tylko osoby pełnoletnie?

Dziewczynka wracająca sama ze szkoły
Źródło: Pexels.com

Przepisy Kodeksu drogowego są sformułowane bardzo nieprecyzyjnie. Nie wynika z nich jasno, kiedy dziecko może wracać samo ze szkoły. Jest w nich mowa o zakazie korzystania samodzielnie przez dzieci do lat siedmiu z drogi nieznajdującej się w strefie zamieszkania. Praktyka jednak wykazuje, że dojrzałość dziecka nie zawsze wynika z wieku metrykalnego. Może pod tym względem nie być wielkiej różnicy pomiędzy siedmiolatkiem a ośmiolatkiem. Nawet dziecko dziesięcioletnie może wykazywać się brakiem doświadczenia w sytuacjach drogowych lub zwykłą nieroztropnością. Zatem powierzenie mu pieczy nad młodszym rodzeństwem jest raczej ryzykowne.

Abstrahując od tych przepisów, wiele szkół wprowadziło do swoich statutów zapis, że dzieci do lat dziesięciu mogą odbierać ze szkoły jedynie rodzice lub inne wskazane przez nich osoby pełnoletnie. W sytuacjach wyjątkowych rodzice mogą wyznaczyć na własną odpowiedzialność jedno z o wiele starszego rodzeństwa. Takie rozwiązania są w pełni uzasadnione. Nigdy nie jest za dużo troski o bezpieczeństwo dziecka. Osoba pełnoletnia ma o wiele większe doświadczenie, więc zawsze odpowiednio zareaguje w mogącej się pojawić krytycznej sytuacji.

Powrót ze szkoły a rejonizacja placówek oświatowych

Do pewnego czasu w Polsce był obowiązek zapisywania dzieci do szkół najbliższych ich miejscu zamieszkania. Obecnie rodzice nie muszą się tym kierować, więc poszukują szkół według rankingów. Bywają to szkoły niepubliczne w całkiem innej części miasta. W takich przypadkach pytanie, kiedy dziecko może samo wracać ze szkoły, dotyczy głównie uczniów starszej klasy szkoły podstawowej albo licealistów.

Wszystko zależy od tego, jak bardzo szkoła jest oddalona od miejsca zamieszkania. Z niezbyt odległej okolicy można łatwo i szybko dojechać środkami miejskiej komunikacji. Trzeba na początek wybrać najlepsze i najwygodniejsze połączenia. Wtedy uczeń nie traci wiele czasu na podróż do szkoły i z powrotem.

W najlepszej sytuacji są osoby posiadające samochody. Mogą nimi przewozić dziecko uczęszczające nawet do pierwszej lub drugiej klasy, w wybranej przez rodziców renomowanej podstawówce. Tym bardziej że nawet pierwszoklasiści mają zazwyczaj załadowane po brzegi, a przez to ciężkie plecaki.

Jak należy przygotować dziecko do samodzielnych powrotów ze szkoły?

Dziewczynki wracające ze szkoły bez rodziców
Źródło: Pexels.com

Wcześniej czy później nadejdzie czas, gdy uczeń nie będzie już chciał wędrować do szkoły w towarzystwie mamy, taty lub babci. Szczególnie gdy dzieci z jego klasy przychodzą już same. Potrzebne są więc rozmowy i wskazówki dotyczące unikania zagrożeń. Nie należy manifestować swoich obaw, ale raczej trzeba wtedy wspierać dążenie dziecka do samodzielności poprzez okazanie mu zaufania. Takie pozytywne wzmocnienie dodaje dziecku pewności siebie.

Warto też wyposażyć dziecko w elementy odblaskowe, aby było bardziej widoczne dla przejeżdżających kierowców. Mogą to być odbijające światło szkiełka naklejane na plecaki, magnetyczne opaski na przedramię albo tak obecnie modne kurtki z odblaskowymi aplikacjami.

Wsparcie instytucjonalne

Ze strony szkoły również podejmowane są rozmaite działania, ukierunkowane na zapewnienie uczniom bezpieczeństwa. Nauczyciele zapraszają do każdej klasy policjantów, którzy w przystępny sposób przedstawiają dzieciom zasady ruchu drogowego pod kątem zachowywania się na drodze osób pieszych. Rozdają przy tej okazji rozmaite odblaskowe gadżety i broszurki ze znakami drogowymi.

W wielu szkołach odbywają się spotkania z psychologami. Są to wykłady albo warsztaty polegające na treningu zachowań w krytycznych momentach. Dzieci dowiadują się jak reagować w sytuacji, gdy są nagabywane przez nieznajome osoby dorosłe i komu należy zgłaszać takie przypadki. Tak przygotowane dzieci mogą bezpiecznie wracać same ze szkoły.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.